„Poznań wita zwycięskich żołnierzy”. Defilada 3 sierpnia 1940 roku

W sobotę, 3 sierpnia 1940 r. odbyła się w Poznaniu uroczysta defilada dywizji Wehrmachtu, która uczestniczyła w walkach na froncie zachodnim. Było to pierwsze i prawdopodobnie jedyne wydarzenie tego typu w stolicy Kraju Warty.

Po zwycięstwie nad Francją w Rzeszy zapanowała euforia, która przejawiała się m.in. w defiladach organizowanych w różnych niemieckich miastach. W Poznaniu już 24 lipca 1940 r. odbyło się spontaniczne powitanie oddziałów wojskowych powracających w tym dniu do miasta z frontu zachodniego. Wojsko wjechało do miasta ok. godz. 17.30 i przemierzyło trasę od ul. Dąbrowskiego, przez Most Teatralny, Pl. Wolności do Starego Rynku. Żołnierze byli witani przez mieszkańców Poznania (oczywiście tylko Niemców), którzy rzucali w ich stronę kwiaty, słodycze oraz papierosy. Przy ul. Dąbrowskiego stała młodzież niemiecka z Hitlerjugend oraz ze Związku Niemieckich Dziewcząt. Powitanie żołnierzy zorganizowane zostało z inicjatywy NSDAP w Poznaniu.

Fot. 1-2. Przejazd wojsk niemieckich przez Poznań 24 lipca 1940 r. 

Defilada z 3 sierpnia miała charakter zdecydowanie bardziej oficjalny, z udziałem najwyższych władz Kraju Warty. Tego dnia ukazał się na łamach „Ostdeutscher Beobachter” apel Wilhelma Maula, szefa propagandy w Kraju Warty, o liczny udział Niemców w tym wydarzeniu. W typowym dla propagandy hitlerowskiej stylu Maul pisał:

„W życiu każdego narodu przychodzi punkt kulminacyjny – marsz bohaterskich synów po zwycięskiej wojnie. Ten dar przypadł w udziale Poznaniowi. Żołnierze, którzy będą [dziś] maszerować, dokonali nie tylko przełomu w Holandii oraz zmusili armię belgijską do kapitulacji, nie tylko oświetlili blaskiem zwycięstwa armię niemiecką w Norwegii oraz wyeliminowali armię francuską, ale ci mężczyźni uwolnili was od polskiego terroru!

Cały Poznań, z gauleiterem i generałem na czele, przygotuje im niezapomniane przyjęcie.

W ostatnim czasie mieliście nie raz okazję dekorować wasze domy i ulice. Teraz powinniście okazać waszą radość w jeszcze bardziej wzniosły sposób. Przystrójcie ulice, przez które będzie maszerować wojsko, flagami i girlandami. Wyczyśćcie wasze ogrody! Kwiaty, które rozkwitły w tym roku, należą do waszych zwycięskich żołnierzy.

To, co przygotowały inne miasta, my też możemy zrobić. Niech praca ustanie. Niech dziś młodzi i starzy myślą tylko o wdzięczności dla niemieckich żołnierzy!”

Dywizja Wehrmachtu rozpoczęła przemarsz na ul. Warszawskiej, we wschodniej części miasta. Stamtąd skierowała się poprzez Chwaliszewo (mijając wcześniej katedrę), Garbary i Pl. Wielkopolski oraz Al. Marcinkowskiego na Pl. Wolności. O samej dywizji, „która pomogła wyzwolić Kraj Wart”, nie wiemy prawie nic. Relacje prasowe nie podają żadnych szczegółów. Można jednak założyć, że nie był to oddział skoszarowany w Poznaniu, na co wskazują nietypowe miejsce początku przemarszu (w tej części miasta nie było koszar) oraz późniejsze przemowy oficjeli.

Fot. 3. Powitanie żołnierzy na Pl. Wolności

Na Wilhelmplatz żołnierze zostali uroczyście powitani przez władze cywilne i wojskowe. Reprezentowali je: Arthur Greiser, gen. Walter Petzel, dowódca XXI okręgu wojskowego z kwaterą główną w Poznaniu oraz gen. porucznik Camillo Ruggera, ówczesny dowódca II okręgu lotniczego (Luftgau), obejmującego Kraj Warty, również z kwaterą główną w Poznaniu. Petzel w otwierającej uroczystości przemowie zaznaczył, że przyjęcie żołnierzy w Kraju Warty jest „wyrazem wdzięczności niemieckiej ludności dla odzyskania tej niemieckiej ziemi na Wschodzie”. Dalej przedstawił krótko udział dywizji w walkach na Zachodzie: „To wszystko uczyniliście, ponieważ otrzymaliście nowoczesną broń oraz gruntowne wykształcenie. Ponieważ wasz zapał napędzany był przez narodowosocjalistyczny światopogląd, który narodził się w okopach I wojny światowej”. Po nim głos zabrał Greiser, „dysponent losu Kraju Warty”. Gauleiter skierował do żołnierzy słowa powitania: „To, że maszerujecie dziś w stolicy Kraju Warty, oznacza symbolicznie, że maszerujecie w całym Kraju Warty. Zatem witam was w Poznaniu w imieniu całego Kraju Warty”. Dalej zapewniał żołnierzy, że tutejsi Niemcy przywitają ich serdecznie i po koleżeńsku. Obchody na Pl. Wolności zakończyły się wzniesieniem hitlerowskiego pozdrowienia oraz odśpiewaniem hymnu.

Fot. 4-7. Przemarsz oddziałów ul. Ratajczaka i Św. Marcin w kierunku Zamku

Następnie żołnierze przemaszerowali ul. Ratajczaka i Św. Marcin w kierunku Zamku – oficjalnej siedziby Greisera. Tam na Schlossfreiheit, jak w czasie okupacji nazywał się odcinek ul. Św. Marcin od obecnej ul. Kościuszki do Mostu Uniwersyteckiego, Greiser wraz ze obu generałami, przyjął defiladę. Trybuna dla oficjeli ustawiona została na wysokości Pl. Mickiewicza, gdzie zaledwie kilka miesięcy wcześniej zburzony został Pomnik Wdzięczności. Defilada odbywała się w rytm muzyki marszowej, której towarzyszyły okrzyki „Sieg Heil” wznoszone przez tłumnie zgromadzoną publiczność, co z nieukrywanym entuzjazmem relacjonowała prasa. Żołnierze przedefilowali w dwóch grupach. Pierwsza, składająca się z oddziałów pieszych, przeszła w kierunku mostu Uniwersyteckiego, dalej w kierunku dworca, gdzie zawróciła przez ul. Ogrodową w stronę Starego Rynku i Chwaliszewa, skąd przemaszerowała na ul. Warszawską. Druga grupa (oddziały zmotoryzowane) udała się ul. Zwierzyniecką w kierunku Grunwaldu aż do ul. Reymonta, gdzie skręciła w kierunku południowym i poprzez ul. Hetmańską, Głogowską, Most Dworcowy, Pl. Bernardyński i ul. Kórnicką powróciła do punktu wyjścia.

Fot. 8-9. Defilada

Sama defilada na Schlossfreiheit nie trwała przypuszczalnie dłużej niż godzinę. Obecność dywizji Wehrmachtu wzbudziła jednak wśród poznańskich Niemców ogromny entuzjazm. Na zachowanych fotografiach widać zwłaszcza moment przemarszu wojsk między Starym Rynkiem a Zamkiem, czyli jeszcze przed rozpoczęciem defilady. Widzowie trzymają w rękach flagi nazistowskie oraz kwiaty, mnóstwo kwiatów leży na ulicach. Na kilku kadrach dostrzec można też kamerzystów, którzy nagrywali całe wydarzenie.

Prezentujemy kilka fotografii z tego wydarzenia, które przygotowane zostały dla „Ostdeutscher Beobachter”, a obecnie są przechowywane w Archiwum II Wojny Światowej IZ. Tylko nieliczne z nich zostały przedrukowane w dzienniku, większość trafiła do archiwum prasowego. Na ich podstawie można dość dobrze odtworzyć przebieg przemarszu wojsk, zarówno tego z 24 lipca, jak i 1 sierpnia 1940 r. Są one też przykładem szczerej euforii, która zapanowała wśród Niemców w Gauhauptstadt Posen. Ta atmosfera zwycięstwa i pewności siebie trwała w Kraju Warty, jak i zresztą w całej Rzeszy Niemieckiej, przez kilkanaście miesięcy – do pierwszych klęsk na froncie wschodnim.


„Z Archiwum Instytutu Zachodniego” jest internetową serią wydawniczą Instytutu Zachodniego. W jej ramach prezentowane są dokumenty i materiały pochodzące z bogatego zasobu Archiwum II Wojny Światowej IZ.

Pobierz jako .pdf:  „Z Archiwum Instytutu Zachodniego”, nr 34/2022: „Poznań wita zwycięskich żołnierzy”. Defilada 3 sierpnia 1940 roku.

 



 

Bogumił Rudawski
Pracownik Instytutu Zachodniego, historyk, zajmuje się dziejami okupacji niemieckiej w Polsce i II wojną światową.

Comments are closed.